Łeba nad morzem oraz inne miejscowości

wczasy, wakacje, urlop

Dzieje pomorza zachodniego

01 październik 2011r.

Na zwykłych mapach północno-zachodnia część Polski, zwana zgodnie z tradycją historyczną Pomorzem Zachodnim, zdaje się być wyraźnie zarysowaną krainą geograficzną. Przeciętny turysta nie spodziewa się mieć kłopotu z określeniem jej granic — oznaczają je przecież linie wód. Brzeg Bałtyku na północy; dolny bieg i ujście Odry na zachodzie; dolny bieg i ujście Wisty na wschodzie. Południowy zasięg Pomorza Zachodniego wyznaczają z kolei Noteć, Brda oraz dzieło rąk ludzkich, Kanał Bydgoski, płynący dziś pradoliną ogromnej prarzeki toczącej na zachód wody pod koniec ostatniego okresu epoki lodowej. Uczonych, przede wszystkim geografów, taki lapidarny i mało precyzyjny, choć powszechnie przyjęty i w historii, i w niektórych podręcznikach, i we współczesnej świadomości społecznej opis tej krainy nie zadowala. Same rzeki - nie stanowią jeszcze barier fizjograficznych. Po obu ich brzegach rosną takie same rośliny i tak samo często padają deszcze. Na odrębność fizycznogeograficzną składają się takie przyczyny, jak rzeźba terenu, klimat, flora i fauna... Kraina, którą nazywamy potocznie Pomorzem Zachodnim, jest podprowincją rozległego Niżu Środkowoeuropejskiego, złożoną z kolei z dwu fizycznogeograficznych makroregionów (nie mylić tego pojęcia z makroregionami, na które Polskę podzielili ekonomiści dla celów planowania i rozwoju); nizinnego Pobrzeża Południowo-bałtyckiego i wyżynnego Pojezierza Zachodniopomorskiego. Oba te makroregiony oprócz różnicy w wysokości n.p.m. różnią się klimatem i krajobrazem. Pobrzeże Południowobałtyckie sięga na zachodzie daleko poza granice kraju, bo aż po Kanał Kiloński. Wschodnią jego granicą jest Zalew Wiślany. Polski odcinek rozciąga się wzdłuż wybrzeży Zatoki Pomorskiej od wyspy Rugii w NRD aż po przylądek Rozewie u nasady półwyspu Hel. Pobrzeże to ma w linii powietrznej ok. 350 km długości i od 100 km na zachodzie do 30 km na wschodzie szerokości. W granicach państwa polskiego znajduje się ok. 13,5 tys. km2 tego makroregionu. Najbardziej charakterystyczną częścią Pobrzeża jest rozległa Nizina Szczecińska, przecięta dolnym biegiem Odry, tu znajduje się główna aglomeracja miejska Pomorza Zachodniego — Szczecin. Obejmuje ona na południu nieco mniejszą Nizinę Pyrzycką, na której znajduje się rozległe jezioro Miedwie. Nadmorskie partie Niziny Szczecińskiej obfitują w wielkie kompleksy leśne: Puszczę Wkrzańską i Puszczę Bukową, moczarowate łęgi i pastwiska. Dobre warunki dla rozwoju roślin ma tutaj tylko wyspa Wolin, zasobna w urodzajne gleby na swym południowym krańcu, osłonięta od północy pasmem pokrytych lasami wzniesień. Zalew Szczeciński o powierzchni ok. 635 km2 wchłania potężny strumień wód Odry i oddaje je morzu trzema korytami -Dziwna, Świną i Pianoujściem. Nizina Szczecińska, biegnąc na północny wschód, zwęża się i przechodzi w Pobrzeże Słowińskie. Rozciąga się ono wąskim stosunkowo pasmem wzdłuż morza, nie przekraczając przeciętnie 30 km szerokości. Brak większych rzek i niszczące działanie fal morskich, a także ciągły ruch rumowiska przydennego z zachodu na wschód stworzyły wyrównaną linię brzegową, z najwspanialszymi nad Bałtykiem plażami, pozbawioną zatok. Jedyne porty tego Pobrzeża zostały zlokalizowane u ujścia niewielkich rzek: Kołobrzeg u ujścia Parsęty, Darłowo - Wieprzy i Ustka - Słupi. Dawne, dość daleko sięgające w głąb lądu zalewy zostały z czasem oddzielone od morza pasmem wydm i utworzyły szereg jezior przybrzeżnych: jezioro Jamno koło Koszalina, jezioro Bukowo niedaleko Darłowa, jezioro Kopań i Wicko oraz Gardno, Łebsko i Carbsko. Jeziora są płytkie, narażone szczególnie na eutrofizację, czyli przeżyźnienie. Walka o czystość wód komunalnych odprowadzanych do jeziora Miedwie na Pobrzeżu Koszalińskim jest zarazem walką o postępującą eutrofizację tego jeziora. Pobrzeże Zachodniopomorskie jest wysunięte ku północnemu zachodowi, skąd przez cały niemal rok napływają znad Atlantyku masy powietrza polarnomorskiego, stwarzając najbardziej morski w Polsce typ klimatu o łagodnych zimach, trwających tu zaledwie jeden miesiąc i chłodnych latach. Owa odrębność klimatyczna, a także różnice wzniesień nad poziomem morza i inny typ krajobrazu związanego z jeziorami rynnowymi, których na Pobrzeżu w zasadzie brak, wprowadzają nas w drugi makroregion fizjograficzny: Pojezierze Zachodniopomorskie. Pojezierze Zachodniopomorskie — oddzielone od południa pradoliną Warty i Noteci, stanowi główną część Pomorza Zachodniego. Obejmuje ono obszar ok. 35 tys. km2. Krajobraz Pojezierza charakteryzuje się rozległymi, ciągnącymi się równoleżnikowo pasmami wzgórz uformowanymi przez moreny denne i czołowe, pozostałości z epoki lodowej. Wzgórza te wznoszą się we wschodniej części Pojezierza do 300 m n.p.m., są poprzecinane w poprzek dolinami rzek i tysiącami jezior. Dokładniej na Pojezierzu i Pobrzeżu Zachodniopomorskim jest 4129 jezior - prawie połowa wszystkich jezior kraju. Ich łączna powierzrzchnia wynosi 115.280 ha (wg Jerzego Kostrowickiego - Środowisko geograficzne Polski — Warszawa, 1968). Dominujący typ to jeziora polodowcowe — rynnowe. Najczęściej występują one blisko siebie i układają się w charakterystyczne ciągi. Zazwyczaj są też dość głębokie, na przykład Jezioro Drawskie ma 79,7 m głębokości, Lubię - 46 m, Pile - 54 m, Bobecińskie -40 m, Jasień - 32 m. Dość licznie występują jeziora moreny dennej, wypełniające zaklęsłości terenu, powstałe w wyniku nierównomiernej akumulacji lądolodu. Jeziora te są przeważnie duże i płytkie, np. jezioro Wielimie — 18,3 km2 powierzchni i tylko 6 m głębokości oraz mają urozmaiconą linię brzegową. Z pobytem lodowca związane są również tzw. oczka, czyli małe jeziorka o kształcie okrągłym lub owalnym. Liczbą przewyższają wszystkie inne typy jezior razem wzięte. Wzniesienia morenowe tworzą naturalny wododział. Ku Bałtykowi na północy wypływają stąd liczne, niezbyt wielkie rzeki jak Rega (długości 199 km), Parsęta (153 km), Wieprza (140 km), Słupia (188 km), Łupawa (92 km), Łeba (148 km). Rzeki płynące ku południowi mają doliny bardziej rozwinięte, niż rzeki biegnące na północ. Do Noteci spływają Drawa (195 km), Groda (147 km), Brda (217 km) i Wda zwana też Czarną Wodą (168 km); ponadto dwie rzeki z zachodniej części Pomorza, Płonią, przepływająca przez jezioro Miedwie (89 km) i Ina (109 km) stanowią dopływy jeziora Dąbie w pobliżu rzeki Odry do Zatoki Szczecińskiej. Piaszczysto-gliniaste gleby Pojezierza Zachodniopomorskiego, występujące na przemian z moczarami i niezbyt urodzajnymi łąkami nie sprzyjały osadnictwu, toteż rozwijało się ono na tych terenach bardzo wolno. Rozrastały się za to rozległe wspaniałe lasy. Z ogólnego obszaru lasów — dochodzącego do około 34 proc. powierzchni Pojezierza — na drzewa iglaste przypada 87,3 proc. powierzchni. Do najpospolitszych gatunków drzew iglastych należą sosna i świerk. Sporadycznie pojawiają się modrzew, jodła i cis - chroniony zabytek przyrody. Z drzew liściastych największy udział w drzewostanie mają buk, brzoza i olcha. Rosną też dąb, grab, klon, jawor, wiąz, lipa i topola. Urozmaicona rzeźba terenu, wspaniałe lasy i liczne urozmaicone zbiorniki wodne sprawiły, iż niektóre połacie Pojezierza Zachodniopomorskiego otrzymały specjalne wyróżniające je nazwy jak np. Szwajcaria Połczyńska, której Dolina Pięciu Jezior uchodzi za najpiękniejsze krajobrazowo dzieło natury na całym Niżu Polskim. Rzeźba Pomorza. Natura posłużyła się w rzeźbieniu współczesnego krajobrazu Pomorza Zachodniego potężnymi siłami wody i mrozu w epoce lodowej. Na początku czwartorzędu — najmłodszego okresu ery ke-nozoicznej, obejmującego "nowożytne" dzieje naszej planety - na obszar Pomorza nasunął się z północy lodowiec skandynawski, ten sam zresztą, który pokrywał całą Polskę i sięgnął aż po Karpaty. Lód toczył z sobą pochodzący ze Skandynawii materiał skalny. Gdy klimat się ocieplał, lodowiec topniał i cofał się, a materiał skalny opadał na dno, tworząc osady lodowcowe; gdzie czoło lodowca cofało się równomiernie, tam osadzała się glina zwałowa, tworząc morenę denną o lekko sfalowanej powierzchni. Czoło lodowca zatrzymywało się czasem na skutek przerwy w ocieplaniu się klimatu, wtedy osadzanie się materiału skalnego trwało dłużej. Powstawały wzgórza tzw. moreny czołowej. Proces nasuwania się i znikania lodowca powtarzał się na przestrzeni 200 tysięcy lat kilkakrotnie; trzy, cztery, a może nawet więcej razy. Za każdym razem obszar Pomorza ulegał całkowitemu pokryciu przez lodowiec, w związku z czym przechodził dalsze przeobrażenia i przekształcenia. Posuwający się lodowiec częściowo niszczył, częściowo przeobrażał formy krajobrazu pozostawione po poprzednim zlodowaceniu oraz w okresie międzylądowym i na jego osadach składał kolejne moreny. Wody zaś spływały ku południowi, łącząc się w rzeki żłobiące w podłożu morenowym głębokie i obszerne koryta. Owe strugi lodowcowe niosły też obfitość materiału skalnego, żwiru, piasku i namułu, osadzały go na drodze, tworząc płaskie stożki piaszczyste, tzw. zandry. W drodze na południe natrafiały na wielką równoleżnikową arterię wodną, płynącą wzdłuż południowej krawędzi lodowca ku zachodowi, gdzie przypuszczalnie wspólnie z dzisiejszą Łabą uchodziła do wolnego już od lodów Morza Północnego. Ta plejstoceńska praNoteć płynęła pradoliną w niektórych miejscach osiągającą szerokość przeszło 20 kilometrów. Pradolina Noteci uznawana jest przez wielu uczonych za południową granicę Pomorza Zachodniego. W czasie dalszego cofania się lodowiec kilkakrotnie zatrzymywał się, usypując u swego czoła wzgórza moren czołowych. Owe moreny czołowe tamowały spływ wodom lodowcowym ku południowi, ku praNoteci. Powstawały wtedy wśród moren jeziora zastoiskowe, w których spokojnej wodzie osadzał się z wolna drobny materiał skalny, przynoszony przez wodę z topniejącego lodowca. Zimą osadzał się materiał najdrobniejszy, latem, gdy tajanie odbywało się prędzej, materiał grubszy, piaszczysty. Dziś wiele z tych jezior zanikło, często jednak na zboczach lub w wykopach spotykamy ciekawe przekroje, złożone z poziomych równoległych warstewek, na przemian cieńszych i ciemnych — zimowych oraz grubszych i jasnych — letnich. Są to tak zwane iły warwowe, które służą dziś geologom do określania wieku osadów lodowych. Lodowiec po drugim okresie postoju cofnął się dalej na północ i wówczas odsłonił się pas wzgórz moreny czołowej, stanowiący najwyższe wzniesienia na obszarze Pomorza. Wśród wzgórz w różnych kierunkach rozciągały się bezodpływowe podłużne zagłębienia rynnowe, wypełnione wodą. Ostatnia faza cofania się lodowca, związana niewątpliwie z ociepleniem klimatu zakończyła się przed 14-12 tysiącami lat. Oczywiście geolog potrafi zaspokoić naszą ciekawość opisem zdarzeń kształtujących Pomorze Zachodnie przed epoką lodową, zwłaszcza że nie wszystko da się wytłumaczyć działaniem lodowca skandynawskiego. Śladami najstarszych formacji geologicznych są na przykład liczne źródła solankowe, występujące w pasie przybrzeżnym mniej więcej od Darłowa aż po świnoujście na wschód od Odry i częściowo również w głąb Pomorza, np. koło Połczyna. Pochodzą one z końca okresu permskiego (210-185 min lat temu), kiedy morze formacji cechsztyńskiej zajmowało ten obszar Eu- ropy. Głębokie wiercenia na Pomorzu wykazały też istnienie skał z okresu jurajskiego ery mezozoicznej (155-130 min lat). W tym okresie obszar Pomorza był częściowo dnem morskim. Osadziły się wtedy piaskowce i wapienie występujące bliżej powierzchni tylko na wyspie Wolin, nad Dziwną, na wschód od Kamienia i nad Parsętą. Również w następnym okresie geolo-giczym, okresie kredowym, kraina pomorska była dnem mórz, które bądź cofały się odsłaniając ląd, bądź znów zalewały cały ten obszar, pozostawiając różnej grubości osady morskie, w postaci wapieni, margli i wapnistych piaskowców. Wapienie kredowe tworzą piękne białe ściany wyspy Rugii i pojawiają się też na Wolinie oraz na południe od Szczecina. Kolejne warstwy czarnych iłów z wkładkami wapieni, piaski żółtawozielone glau-konitowe z fragmentami bursztynu oraz iły i gliny z wkładkami z węgla brunatnego, świadczą, że w zasadzie mechanizm zalewania Pomorza przez morza i cofania się wód trwał przez cały następny okres — trzeciorzęd. Gdyby zdjąć z dzisiejszej powierzchni Pomorza płaszcz osadów lodowych, to okazałoby się, że całe pobrzeże, znaczne obszary nad Notecią i wzdłuż Odry znajdują się poniżej dzisiejszego poziomu morza. Najbardziej jednak zastanawia głęboka depresja w ostatnim odsinku Odry. Przekracza ona 150 m. Głębokość ta sugeruje, że jest to depresja powstała w wyniku ruchów tektonicznych skorupy ziemi. Czy była ona tak głęboka w chwili wkraczania lodowca, czy też zapadła się i — być może — zapada w dalszym ciągu, trudno na pewno stwierdzić... Jednakże w depresję tę wcisnął się lodowiec na pewno wcześniej niż gdzie indziej, a grubość jego była tam przypuszczalnie większa. Miąższość osadów polodowcowych przekracza w okolicy ujścia Odry 150 m. Bogactwa naturalne. Prawdopodobnie tylko dlatego, iż geologowie niezbyt energicznie prowadzili badania, głębsze warstwy Pomorza Zachodniego nie ujawniły dotąd poważniejszych zasobów surowców mineralnych o zasadniczym znaczeniu dla gospodarki narodowej. A przecież można i należy ich się spodziewać w starszych formacjach geologicznych pokrytych grubą pokrywą osadów polodowcowych. To co rozpoznano, co już jest eksploatowane, budzi zainteresowanie. Z grupy surowców energetycznych warto wymienić: torf, węgiel brunatny, ropę naftową; z grupy surowców ceramicznych: iły wapienne, gliny, piaski, żwiry, kamienie narzutowe, no i sól, borowinę, bursztyn. W ogólnym bilansie liczą się również wody mineralne. Powierzchnia torfowisk przekracza 100 tys, hektarów, na których czynne są 6552 wyrobiska. Występują tu wszystkie typy torfowisk, tj. wysokie, przejściowe i niskie. Zasoby torfu szacowane są na 2 mld 641 min m3. Największe obszary tego surowca występują na północy, w okolicach Słupska, Sławina, Koszalina i Kołobrzegu. Duże kompleksy torfowisk znajdują się ponadto nad rzeką Łebą, między jeziorami Łebskiem i Gardnem. Drugim surowcem energetycznym jest węgiel brunatny; jego zasoby oceniane sq na 60 min ton. Znaczniejsze pokłady znajdują się w rejonie Bartolina (ok. 25 min ton) oraz Stawna (ok. 20 min ton). Niekorzystne warunki geologiczne oraz niska jakość samego węgla sprawiają, że nie ma on większego znaczenia gospodarczego. Ropa naftowa - trzeci surowiec energetyczny - jest eksploatowana w eksperymentalnych wymiarach na wyspie Wolin i w pobliżu Kamienia Pomorskiego, Uzyskiwane dla gospodarki narodowej ilości tego surowca są wprawdzie nikłe, stanowią jednak zachętę do dalszych badań, i nadzieję na "wielką ropę". Pomijając surowce budowlane i ceramiczne, których obfitość występuje niemal na całym obszarze Pomorza, ważnym bogactwem tej krainy są solanki i borowina. Najsławniejsze źródła solankowe znajdują się w Kołobrzegu, Połczynie-Zdroju, Kamieniu Pomorskim. Jedno ze źródeł w Kamieniu, o wydajności 600 litrów na minutę, wypływa z głębokości 600 m. Sól kołobrzeska eksploatowana była już w X wieku i wywożona za granicę aż do XVIII w. Przed wojną było tu czynnych 20 źródeł o 6-procentowej zawartości soli. Zasoby dotychczas zbadanych borowin — jak się ocenia — wystarczą przy obecnym poziomie eksploatacji na 150 lat. Źródła słonych wód bromowych w Kołobrzegu ocenia się na ok. 4,5 min m3. W rejonie Połczyna--Zdroju w wyniku niedawnych badań geologicznych stwierdzono występowanie wód solankowych o podwyższonej temperaturze, co stworzyło dalsze możliwości rozwoju lecznictwa. Klimat. Pogoda na Pomorzu Zachodnim jest nieco inna niż na Niżu Polskim. Specyfika ta, o której wspomniano pisząc o Pobrzeżu Południowobałtyckim, wynika z położenia geograficznego. Zaznacza się tu przede wszystkim wpływ morza. Dosyć ważną rolę odgrywa wyniesienie grzbietu Pojezierza Zachodniopomorskiego do znacznych, jak na niziny, wysokości. Średnie temperatury lipca na wybrzeżu dochodzą do 18°, a w Polsce centralnej do 20°. Temperatura średnia zimy waha się w pobliżu 0°, w Warszawie natomiast wynosi —3°. Amplituda roczna temperatury jest zatem na Pomorzu mniejsza niż w głębi kraju i wynosi około 18°. Średnia roczna temperatura zmniejsza się ku północy i wschodowi. Wyjątek stanowi samo Pobrzeże, okolice Kołobrzegu, Świnoujścia, Szczecina, które jest jeszcze cieplejsze i ma najłagodniejszy klimat w Polsce. Środkowe i wschodnie obszary Pojezierza Zachodniopomorskiego, właśnie z powodu znacznych wzniesień oraz odsunięcia od morza cechuje klimat chłodniejszy. Sam grzbiet Pojezierza jest najzimniejszą częścią Pomorza, co wiąże się z jego względną i bezwzględną wysokością. Ilość opadów również jest różna, zależnie od wysokości nad poziomem morza i odległości od wybrzeża. I tak najmniejsze opady występują w dolinie Odry i w okolicach Złotowa. Ich ilość w skali roku wynosi tam poniżej 500 mm. Największe opady występują na wschód od Koszalina — (w Polanowie 780 mm). Najwięcej pada w lecie, w lipcu, najmniej w zimie, w lutym. Zachmurzenie nieba jest jednak intensywniejsze zimą niż latem. Grubość pokrywy śnieżnej jest niewielka, a średni czas jej trwania wynosi 40-60 dni. Wiatry wieją najczęściej z zachodu, najrzadziej z południa. W związku z różnicami temperatur i opadów okres wegetacji roślin na zachodzie wynosi 6-7 miesięcy, na wschodzie 5-6 miesięcy. Wiosna i jesień przychodzą tu ze znacznymi opóźnieniami. Początek żniw przypada w paśmie południowym i dolinie Odry poniżej Gryfina na początek trzeciej dekady lipca, w części środkowej Pomorza - na przełom lipca i sierpnia, na Pobrzeżu - w drugiej dekadzie sierpnia. Ludzie. Pomorze Zachodnie należało przed wojną do najrzadziej zaludnionych obszarów: przeciętnie 64,2 mieszkańców na km2. Ale ta statystyczna liczba nie oddawała należycie obrazu rzeczywistości, gdyż duży ośrodek przemysłowy i portowy — Szczecin tworzył wielkie zurbanizowane skupisko, które decydowało o średniej zamieszkania na całym obszarze. Po odliczeniu mieszkańców aglomeracji szczecińskiej gęstość zaludnienia wynosiła od 10-30 ludzi na km2. Większe skupiska znajdowały się tylko wokół tych miast, w których rozwijał się przemysł, przeważnie rolno-spożywczy. Powrót Pomorza Zachodniego do Macierzy zaznaczył się również w dziedzinie demografii. W bardzo krótkim czasie kraina zapełniła się ludźmi przybyłymi z głębi Polski bądź urodzonymi po wojnie. Zaznaczył się tu wyjątkowo wysoki przyrost naturalny. Obecne społeczeństwo województw pomorskich należy statystycznie do najmłodszych społeczeństw nie tylko Polski, ale i Europy. Administracja. Od wczesnego średniowiecza terytorialno-administracyjny podział Pomorza Zachodniego nie pokrywał się z fizjograficznymi naturalnymi granicami tego obszaru. Ostatnia reforma administracyjna, przeprowadzona 31 grudnia 1975 r. wyodrębniła tu trzy województwa nadmorskie: słupskie, koszalińskie i szczecińskie. Leżą one wzdłuż wybrzeża w paśmie północnym ii środkowym. Część ziem na południu Pomorza Zachodniego wchodzi w skład dwu województw - gorzowskiego i pilskiego. Utworzone w 1975 r. województwo słupskie, zajmujące 7453 km2, objęło wschodni obszar dawnego województwa koszalińskiego oraz północno-wschodnie tereny województw gdańskiego i bydgoskiego. Należy do województw o niskim jeszcze zagęszczeniu ludności. W zachodnich jego częściach mieszka ok. 20 osób na km2. Średnia dla całego województwa przekracza 39 osób na km2. Ogółem na wsi mieszka 177 tys. ludności, w miastach 184 tys., czyli 51 proc. mieszkańców województwa. (Wszystkie dane statystyczne tu i w dalszej części pochodząc z 1978 r.) Świadczy to o rolniczym charakterze województwa. Sam Słupsk rozwija się dynamicznie. Ludność miasta wzrosła z 33,1 tys. w 1950 r. do 82,4 tys. w 1978 r. Lębork, drugie co do wielkości miasto województwa, ma 26,6 tys. mieszkańców. Z pozostałych dzwięciu miast województwa — a sq to m.in. Sławno, Bytów, Miastko i Człuchów — żadne nie przekracza 20 tys. mieszkańców. Województwo słupskie ma 31 gmin. W wyniku przeprowadzonej reformy podziału terytorialnego kraju w 1975 r. obszar województwa koszalińskiego zmniejszył się o ponad 9,6 tys. km.2 i liczy obecnie 8470 km2: Na wsi mieszka 155 tys. ludności (42,8 proc. ogółu), a w miastach 265 tys. Koszalin zaczął się rozwijać dopiero po 1950 r. Liczba ludności wzrosła w latach 1950-1978 z 18,9 do 86,4 tysięcy. Niewiele miast w kraju może się poszczycić takq dynamiką roz-wojowq. Niemniej województwo koszalińskie należy do najsłabiej zaludnionych województw kraju. Najgęściej zaludniony jest pas nadbrzeżny oraz tereny wokół większych miast. Miasta powyżej 20 tys. mieszkańców to oprócz stolicy województwa: Kołobrzeg (36 tys.), Szczecinek (34,3), Białogard (22,4). W sumie w województwie koszalińskim jest 17 miast i 35 gmin. Pod względem niemal wszystkich cech demograficznych -gęstość zaludnienia, przyrost naturalny, odsetek ludności wiejskiej itd. - województwo szczecińskie jest zbliżone do województw koszalińskiego i słupskiego. Różni je funkcja zespołu Szczecin-Świnoujście. Województwo szczecińskie zajmuje 9980 km2 powierzchni i jest piątym, licząc rozmiary terytorium, województwem w Polsce. Ma 29 miast i 140 wsi (50 gmin), w których mieszka 876,9 tys. ludzi, czyli 87 mieszkańców na km2. Ludność miast stanowi 73,2 proc., tylko że nad tą statystyką oiąży Szczecin - wielki ośrodek przemysłowy ii port. O dynamizmie rozwojowym tego miasta świadczy najlepiej wzrost liczby ludności, która w latach 1950-1978 zwiększyła się przeszło 100 proc. — ze 178.8 tys. do 394,9 tys. Szczecin skupia aż 43 proc. ogółu ludności województwa. Na terenach wiejskich średnia gęstość zaludnienia wynosi zaledwie ok. 27 osób na km2. Oprócz Szczecina do największych miast wojedztwa należą: Stargard Szczeciński (55 tys. mieszkańców) i Świnoujście (44,7 tys.). Z ciekawszych miast wymienić warto: Kamień Pomorski, Nowogard, Goleniów, Police, Chojnę... Wchodzqce w skład Pomorza Zachodniego północne części województw: gorzowskiego i pilskiego należą również do obszarów niezbyt zaludnionych. Wiqże się to w dużym stopniu z warunkami naturalnymi. Są to bowiem przeważnie tereny lesiste. Na pomorskich obszarach województwa pilskiego - poza Piłą (55,1 tys. mieszkańców) - do największych miast należą: W województwie gorzowskim — poza Gorzowem Wielkopolskim-Kostrzyń (13,3), Dębno (12,3), Choszczno, Barlinek i Myślibórz. Dzieje: Około 10 tys. lat p.n.e. pojawili się na Pomorzu ludzie. Byli to tzw. łowcy reniferów, posługujący się łukiem i strzałami z charakterystycznymi krzemiennymi grodikami. Ślady pierwszych rolników, a byli to ludzie z czasów tzw. ceramiki wstęgowej, datują archeologowie na ok. 2500 lat p.n.e. Są to ślady nie mniej starożytne niż piramidy egijskie. Tysiąc lat później w czasach od 1500—1000 lat p.n.e. mieszka już na Pomorzu ludność prasłowiańska tzw. kultury łużyckiej, a w drugiej połowie pierwszej dziesiątki wieków (lata 570-950 n.e). znajdują się tu już zwarte grupy plemienne Słowian Pomorskich. Ale to wszystko prehistoria. Historia Pomorzan rozpoczyna się od walki, jaką te plemiona toczyły z najazdem niemieckim. W 934 r. odnotowano w kronikach uporczywe walki Wkrzanów znad dolnej Odry z zagonami niemieckimi. W 963 r. inne plemię — Redarowie, pod wodzą niemieckiego awanturnika, Wichmana, walczy z Mieszkiem I, u ujścia Odry. Odniesione przez Mieszka I i jego brata Czcibora w 978 r. zwycięstwo nad zastępami niemieckimi margrabiego Hodona utrwala panowanie Piastów w tym rejonie, co znajduje wyraz w wystawionym w 985 r. dokumencie Dagome iudex powierzającym w imieniu władców Polski cały kraj łącznie z Pomorzem (...cały brzeg morza łącznie ze Szczecinem) protekcji papieża. Nie oznacza to jednak pokoju dla tych ziem. W 986 najeżdżają na wyspę Wolin Wikingowie — duńscy korsarze. Zakładają tam twierdzę morską Jomsborg. Bolesław Chrobry zwycięża Wikingów i podporządkowuje Jomsborg Polsce. W 1000 r. na zjeździe gnieźnieńskim, tworząc polską prowincję kościelną, ustanowiono biskupstwo dla Pomorza z siedzibą w Kołobrzegu, podległe arcybiskupstwu w Gnieźnie. Cesarz Niemiec, Henryk II, posługuje się w wojnach z Bolesławem Chrobrym (1002-1018) pogańskimi plemionami pomorskimi m.in. Lutykami. Wprawdzie pokój w Budziszynie przywraca Polsce zwierzchność nad Pomorzem, niemniej następuje likwidacja biskupstwa w Kołobrzegu, a w czasie reakcji pogańskiej za Mieszka II, książęta Pomorza Szczecińskiego odmawiają płacenia trybutu. Władysław Herman i jego wojewoda Sieciech podejmują próby odzyskania miast pomorskich. Ich dzieło kontynuuje Bolesław Krzywousty. Po kilkunastoletnich walkach, m.in. z Warcisławem I, historycznym założycielem dynastii książąt pomorskich, w 1122 r. zajmuje Szczecin, a w rok później przywraca zwierzchność Polski nad Pomorzem, utraconą w 1034 r. W 1124-1128 działa tu z inicjatywy Bolesława Krzywoustego misja św. Ottona z Bam-bergu. W jej wyniku m.in. utworzono biskupstwo zachodniopomorskie w Wolinie. Na zjeździe w Merseburgu w 1135 r. następuje porozumienie w sprawie Pomorza. Polska zachowuje zwierzchność nad Pomorzem i Rugią. Jako lennik Polski włada krainq Warcisław I. Musi on stłumić już w tym samym roku powstanie pogańskich Lucisów zza Odry. W walkach z nimi ginie. Władzę w imieniu jego nieletnich synów, Bogusława I i Kazimierza, sprawuje Racibor - szwagier Bolesława Krzywoustego. W 1160 r. następuje podział Księstwa Pomorskiego między pełnoletnich już synów Warcisława. Bogusław I, zięć księcia wielkopolskiego, Mieszka III Starego, otrzymuje część wscho-dniq i południowq ze Szczecinem i Wolinem, Kazimierz I część zaodrzańską ze stolica w Dyminie. Obaj bracia muszą odpierać najazdy, bądź to Duńczyków na południowe wybrzeża Bałtyku, bądź zagonów wojsk niemieckiego cesarza Henryka Lwa. Tracą na rzecz Danii Rugię ze sławną Arkoną, ośrodkiem kultu. W 1170 r. flota duńska dociera pod Wolin i Kamień. W 1173 r. Duńczycy zdobywają Szczecin. Następuje przeniesienie biskupstwa ze złupionego przez Duńczyków Wolina do Kamienia Pomorskiego. W walkach pod Dyminem ginie (1180) Kazimierz I. Bogusław I jednoczy całe Pomorze. Jego flota ponosi klęskę w wyprawie przeciw Danii (1184). Na okres 30 lat (1186-1226) przypada okres zwierzchnictwa duńskiego na Pomorzu Nadod-rzańskim. Bogusław I przed samą śmiercią zostaje zmuszony do złożenia hołdu królowi Kanutowi I. Ekspansja duńska w początkach XIII w. objęła też środkową część Pomorza ze Słupskiem i Sławnem. Po załamaniu hegemonii duńskiej na Bałtyku miasta pomorskie weszły w orbitę wpływów gospodarczych związku miast pótnocnoniemieckich, zwanego Hanzą (z głównym centrum w Lubece), co wprawdzie ułatwiało kontakty handlowe, ale umożliwało penetrację żywiołu niemieckiego na Pomorzu. Drugim elementem "parcia na wschód" były koligacje. Książęta pomorscy często wchodzili w związki małżeńskie z księżniczkami niemieckimi. Trzecim czynnikiem była wciąż ponawiana agresja militarna przeciw Pomorzu, wychodząca bądź to z Meklemburgii, bądź z Brandenburgii. Zakrojone na większą skalę próby odzyskania ujścia Odry dla połączenia Polski z krajami zamorskimi podjęli polscy królowie, Kazimierz Wielki i Władysław Jagiełło, opierając się na miejscowej dynastii. Od 1273 r. datuje się zresztą sojusz Barnima i z książętami pomorskimi potwierdzony wydaniem jego wnuczki Ludgardy za Przemysława II. Siedemdziesiąt lat później Kazimierz Wielki żeni swą córkę Elżbietę z księciem Bogusławem V, a ich syn Kazko Szczeciński jest pretendentem do tronu polskiego. Wnuczka Władysława Jagiełły, królewna Anna, zostaje żoną najwybitniejszego księcia Pomorza, Bogusława X. Te polityczne - jak byśmy dziś to określili — małżeństwa są wzmacniane licznymi układami, bądź to personalnymi, bądź rzeczowymi. W 1390 r. książęta: Warcisław VII, Bogusław VIII i Banim V, a w 1395 r. Świętobór, książę Szczecina i jego syn Bogusław złożyli przysięgę na wierność królowi polskiemu. W 1392 r. Władysław Jagiełło wydaje wielki przywilej handlowy dla kupców Pomorza Zachodniego oraz usiłuje wykupić w 1402 r. Nową Marchię, dzielącą Polskę od włości książąt szczecińskich. Króla polskiego ubiegli Krzyżacy, którzy Nową Marichią władali aż do 1454 r" a po przegranej wojnie z Polską odstąpili te ziemie Brandenburgii. Na wiek XV przypada rozkwit Pomorza Zachodniego — odblask polskiego renesansu. W 1479 r. w wyniku wymarcia licznych linii książąt pomorskich, sprawujących władzę w Wołogo-szczy, Szczecinie itp., władca całego Pomorza, Bogusław X, ożeniony z córką Kazimierza Jagiellończyka przekształca rozbitą na drobne księstwa dzielnicę w jeden prężny, zasobny gospodarczo i sprężyście administrowany organizm. Pokonanie przez Polskę Krzyżaków oraz nacisk dyplomacji polskiej na Brandenburgię zapewnia granicom Księstwa Pomorskiego spokój. Powstają okazałe budowle (zamek w Szczecinie), rozwija się życie naukowe i kulturalne. Synowie Bogusława X kontynuują dzieło ojca. Jerzy I i Barnim IX składają hołd swemu stryjowi, Zygmuntowi Staremu i Koronie Polskiej w Gdańsku. Kilkadziesiąt lat później sytuacja zmienia się diametralnie. Księslwo Pomorskie zostaje podzielone między synów, a później wnuków Bogusława X. Dominującym wyznaniem staje się luteranizm. Książęta zachodniopomorscy przechodzą na tę wiarę w 1543 r. Wszystko to powoduje osłabienie więzów łączących Polskę z Pomorzem. Zwłaszcza że na dworze polskim zaczyna dominować wschodnia orientacja polityczna. Księstwom zachodniopomorskim zagrażać zaczyna śmiertelne dla niepodległości niebezpieczeństwo. W 1571 r. książę Jan Fryderyk odnowił z Hohenzollernami układ sukcesyjny, przewidujący - w razie wymarcia dynastii książąt pomorskich - przejęcie całej krainy w ręce niemieckich władców Nowej Marchii. W 1620 r. rządy na Pomorzu objął bezdzietny książę Bogusław XIV. W wyniku bezpotomnych zgonów swych braci i kuzynów stał się księciem całego Pomorza. Nie zdołał jednak tej szansy wykorzystać. W Europie trwała wojna trzydziestoletnia między Ligą Katolicką a państwami protestanckimi. Bogusław XIV, schorowany i zniedołężniały, usiłować zachować neutralność Pomorza. Ale już w 1625 r. pojawiły się wojska najemne Mansfelda, a w 1627 r., po pokonaniu Mansfelda i Duńczyków, wkroczyła armia cesarska. Jej wódz naczelny, Wallenstein, wprowadzał swoje pułki bez ceremonii do miast pomorskich, nakładał kontrybucję, grabił żywność. Niektóre miasta, jak np. Strzałów, stawiały zacięty opór zbrojny. W 1630 r. Nadodrze i Szczecin zajęły wojska szwedzkie Gustawa Adolfa. Gdy Bogusław XIV umierał w 1637 r., całe Pomorze było faktycznie pod okupacją. Elektor brandenburski, Jerzy Wilhelm, wystąpił ze swymi pretensjami sukcesyjnymi, ale Szwedzi nie chcieli się z Pomorza usunąć. W 1648 r. traktatem westfalskim nastąpił więc podział Pomorza na "szwedzkie" i "brandenburskie". Szwedzi zatrzymali ziemie pomorskie na zachód od Odry, przybrzeżne wyspy oraz Szczecin, wraz z całym ujściem Odry. Reszta Pomorza wraz ze Słupskiem, Sławnem, Koszalinem, Kazimierzem, Starogardem przeszła pod rządy brandenburskie. Wykorzystując trudną sytuację Polski w czasie "potopu" na mocy traktatu welawsko-bydgoskiego w 1657 r. elektor brandenburski zyskał w dodatku ziemię lęborską oraz wziął w zastaw starostwo drachimskie (starodrawskie). Brandenburgia konsekwentnie dążyła do zaanektowania "szwedzkiego" Pomorza. Okazją stała się wojna północna (1700-1721). Elektor brandenburski, Fryderyk III, który wtedy przyjął tytuł króla pruskiego, Fryderyka I, wystąpił przeciw Szwedom i krzystając m.in. z pomocy cara Rosji, Piotra Wielkiego, doprowadzi) do rezygnacji Szwedów z ujścia Odry, Szczecina z wysp Wolin i Uznam. W 1720 r. Prusy objęły swym panowaniem całe Pomorze. Zniszczony licznymi przemarszami wojsk i wyludniony kraj stał się terenem centralistycznie kierowanej kolonizacji pruskiej. Sprowadzono kolonistów z różnych stron Niemiec, osiedlając ich głównie w okolicach Kołobrzegu, Szczecinka, Słupska, Lęborka i Bytomia. Drogą kolonizacji powstawały liczne wyspy niemieckie na terenach słowiańskich, co w znacznym stopniu ułatwiło germanizację. Państwo pruskie miało charakter kastowy z przewagą warstw oficerskiej i biurokratycznej, w których przodujące stanowisko zajmowali ziemianie i junkrzy. Do tego systemu dostosowała się dość szybko szlachta pomorska. Miasta natomiast straciły swoje dawne przywileje. W początkach XIX w. Pomorze Zachodnie stało się znów terenem wojny. Po rozgromieniu Prusaków w 1806 r. pod Jeną i Auerstadt wojska napoleońskie i walczące u ich boku pułki polskie zajęły cały kraj. Wojsko polskie odznaczyło się wówczas zdobyciem Szczecinka i Słupska oraz udanym manewrem pod Kołobrzegiem. Po klęsce "wielkiej armii" w Rosji w 1811 r. na Pomorze wkroczyły wojska rosyjskie i wraz z pruskimi przystąpiły do oblężenia Szczecina bronionego jeszcze przez załogę francuską. Pod koniec 1813 r. Francuzi skapitulowali. Od tej chwili garnizon pruski stał w Szczecinie nieprzerwanie do 1945 r. Pomorze Zachodnie, poddane w ciągu całego XIX w. i połowie XX w. coraz wymyślniejszej i coraz bezwzględniejszej germanizacji, rozwijało się gospodarczo w ścisłym powiązaniu z resztą ziem polskich - będących zresztą do 1918 r. pod pruskim panowaniem. Ziemie te, spięte dorzeczem Odry, wciąż stanowiły jedną całość. Widać to było najwyraźniej po 1918 r. Gdy granice ustalone traktatem wersalskim odcięły Pomorze Zachodnie od swego naturalnego zaplecza — obroty Szczecina zmalały niemal dziesięciokrotnie. Niemcy hitlerowskie traktowały zresztą całe Pomorze Zachodnie jako bazę militarną w planowanej agresji na Wschód. 30 stycznia 1945 r. żołnierze polscy z 1 AWP przekroczyli w okolicach Złotowa dawną granicę polsko-niemiecką, rozpoczynając bój o Pomorze Zachodnie. W kwietniu tego roku prawie całe Pomorze było wyzwolone. 16 kwietnia 1945 r. w pobliżu Cedyni, w Siekierkach i Gozdowicach wojsko polskie przekroczyło nowe granice państwa, by w marszu na zachód rozgromić u boku Armii Radzieckiej resztki hitlerowskiej potęgi. W lutym 1945 r. na konferencji jałtańskiej cztery mocarstwa akceptowały powrót prastarych ziem piastowskich nad Odrą, Nysą i Bałtykiem, w tym Pomorza Zachodniego, do Macierzy, 2 kwietnia 1945 r. odbył się w Kołobrzegu uroczysty akt zaślubin Polski z Bałtykiem. Następne lata są już dziełem naszego współczesnego pokolenia.

ocena 4,3/5 (na podstawie 11 ocen)

Tylko dobre pokoje nad morzem w nadmorskich kurortach.
wczasy, wybrzeże zachodnie, Odra, wybrzeże, Świna, Sławno, Bytów, Miastko, Człuchów, Szczecin, świnoujście