Łeba nad morzem oraz inne miejscowości

wczasy, wakacje, urlop

PRĄDY MORSKIE I POCZTA BUTELKOWA

19 kwiecień 2013r.

PRĄDY MORSKIE I POCZTA BUTELKOWA Olbrzymie masy wód morskich są w nieustannym ruchu. Poruszają je nie tylko najbardziej rzucające się w oczy burzliwe fale, ale w większym jeszcze stopniu, trudniej dostrzegalne prądy. Prądy wiatrowe powstają na skutek działania na wodę wiatrów wiejących z określonych, stałych kierunków. U nas przy dominujących wiatrach zachodnich prąd wiatrowy układa się równolegle do brzegu z kierunkiem na wschód. Szybkość tego prądu dochodzi w pewnych warunkach do 1 metra na sekundę. Prądy, które powstają na skutek różnicy ciężarów wody, nazywamy prą- darni grawitacyjnymi. Na Bałtyku mniej słone, lżejsze wody odpływają górą przez cieśninę Kattegat, zaś przy dnie napływa od strony Atlantyku i Morza Północnego woda cięższa, bogatsza w sól. Prąd połączony z falowaniem wody nazywamy prądem falowym. Jakkolwiek klasyczna teoria falowania nie uwzględnia prądu towarzyszącego falowaniu, to w rzeczywistości istnieje pewne przemieszczenie się cząsteczek, które jest bardzo znaczne na obszarach, gdzie fala załamuje się, tworząc tzw. falę przybojową. Klimat naszego kraju związany jest w bardzo znacznym stopniu z Prądem Zatokowym czyli Golfstromem, zwanym również kaloryferem świata. Prąd ten bierze swój.początek w Zatoce Meksykańskiej, skąd wody ogrzane do temperatury -|-290C przemieszczane są przez zachodni wiatr na wschód. Główne masy wód Golfstromu, dochodząc do Wysp Brytyjskich, mają jeszcze przeciętną temperaturę 10°C. Ponieważ w Polsce przeważają wiatry zachodnie, zatem wiatry te nanoszą nad nasz obszar masy ciepłego i wilgotnego powietrza golfstromowego, które łagodząco wpływa na nasz klimat. Najprostszą metodą badania prądów morskich jest puszczanie w ściśle określonych punktach „butelek prądowych". Butelki te tak są skonstruowane i taki mają ciężar, aby prawie nie wystawały z wody i były poddane tylko działaniu prądów z wyeliminowaniem siły podmuchu wiatru, który mógłby zmienić kierunek przemieszczania się butelki. We wnętrzu butelki znajduje się kartka-pocztówka skierowana do znalazcy, z prośbą o jej przesłanie pod wskazany adres wraz z podaniem miejsca i daty znalezienia. 15 października 1958 roku Zakład Oceanografii PIHM rozpoczął w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego akcję poczty butelkowej, jako jednej z metod poznania układów prądów morskich na Bałtyku i w Zatoce Gdańskiej. Butelki PIHM-u posiadają szyjki pomalowane w żółte i czarne pasy. Maszerując wzdłuż brzegu, można znaleźć butelkę, w której wnętrzu będzie pozdrowienie, wołanie o ratunek albo też... kazanie.* Jak twierdzą członkowie Międzynarodowego Klubu Butelkowego (bo i taki klub istnieje) najlepiej wysłać pocztę w butelkach po whisky lub po piwie. Poczta butelkowa, choć daleka od sprawności, pomogła jednak rozwiązać niektóre tajemnice mórz. W 1902 roku, dwa brytyjskie krążowniki bezskutecznie przeszukiwały Północny Atlantyk celem odnalezienia s/s „Huronian". Los statku byłby może do dziś nie znany, gdyby nie dwa listy w butelkach, które fale wyrzuciły na brzeg: jeden w Nowej Szkocji, drugi w Irlandii. Listy butelkowe donosiły, że „Huronian" przewrócił się do góry dnem i zatonął. Mniej tragiczny był finał dramatu, który rozpoczął się, gdy major J. McGregor, stojąc z żoną i córką przy relingu palącego się statku s/s „Kent" w Zatoce Biskajskiej — wrzucał do morza pożegnalne słowa: „Statek w ogniu. Elżbieta, Joanna i ja oddajemy dusze w ręce Zbawiciela, którego łaska umożliwia nam zachowanie spokoju w straszliwym oczekiwaniu na przejście do wieczności". Osiemnaście miesięcy od owej krytycznej chwili, pewien pływak z Wysp Bahama znalazł tę tragiczną wiadomość. Major McGregor, uratowany wraz z rodziną w ostatniej chwili, ze wzruszeniem czytał napisane przez siebie słowa. Uwaga. Nadając list pocztą butelkową należy podać miejsce i czas wrzucenia butelki. • Amerykański pastor wysyłał w butelkach kazania przeznaczone dla marynarzy i rybaków. FLORA I FAUNA PRZYBRZEŻNEGO PASA LĄDOWEGO Nieodłącznym motywem krajobrazu morskiego jest smukła mewa. Mewy latają świetnie, choć męczą się dość szybko. Są one również dobrymi pływakami i biegaczami. Nurkują jednak rzadko, na bardzo krótko i bardzo płytko. Stada mew krzycząc i kłócąc się pomiędzy sobą, ciągną za ławicą ryb lub za kutrami rybac- kimi, porywając niekiedy nawet ryby z pokładu. Mówią, że gdy mewy szybują, należy wkrótce oczekiwać pogorszenia się pogody. Natomiast kiedy mewy siadają na wodzie, wtedy można się spodziewać utrzymania dobrej pogody. Jeżeli zaś mewy wyszły na brzeg, oznacza to, że będzie sztorm i to prawdopodobnie długotrwały. Kto chce — niech wierzy. Mewę śmieszkę, spotykaną u nas również nad wodami śródlądowymi, a nazywaną często morską wroną, rozpoznajemy po orzechowobrązowym zabarwieniu głowy, siwym grzbiecie, czerwonym dziobie i nogach. W niewoli śmieszka łatwo się oswaja i przywiązuje do człowieka. Gatunkiem typowo morskim jest mewa pospolita. Jej dziób jest szary, a nogi niebieskozielonkawe. Mewa żółtonoga, jak sama nazwa wskazuje, ma nogi jaskrawożółte. Rzadziej spotykamy na naszym wybrzeżu mewy siodłate i srebrzyste. Rybitwy należą do podrodziny mew. Są one małe, smukłe, latają niezwykle żwawo i dlatego też nazywamy je często jaskółkami morskimi. Pływają mało, tylko niekiedy dla wypoczynku siadają na spokojnej wodzie. Na Bałtyku pospolita jest rybitwa zwyczajna z wierzchu jasnopopielata, od spodu biała, która chwytając zdobycz wywija w powietrzu koziołka. Pas plaży jest dla roślin szczególnie niegościnnym terenem. Piasek wydmowy drobny, przemyty wodą morską i opadami atmosferycznymi, pozbawiony całkowicie cząstek humusowych i zupełnie wyjałowiony nie sprzyja wegetacji najstaranniej nawet dobranych traw i krzewów. Tworzenie się próchnicy poprzez obumieranie roślin i ich gnicie spełza często na niczym, gdyż piasek, będąc w stanie zupełnie luźnym, przemieszcza się bezustannie, a cząsteczki humusowe są po prostu wydmuchiwane. Poza tym wędrujący piasek może zasypywać całą roślinność, albo też obnażać cały jej system korzenny. Kiełkowanie i zakorzenianie się młodych roślin jest również utrudnione, gdyż nasionom grozi zawsze zasypanie zbyt grubą warstwą piasku, albo znalezienie się w okresie kiełkowania na suchej i gorącej jego powierzchni. Schemat rozmieszczenia zbiorowisk roślinnych na piaszczystym wybrzeżu wydmowym Innym znów czynnikiem, który utrudnia rozwijanie się roślinności, są silne wiatry nadmorskie. Bombardują one piaskiem to co wzeszło, tak że nawet najodporniejsze sosny żółkną. Służba Urzędów Morskich, mających staranie o zabezpieczenie wydm, troskliwie dobiera najodporniejsze gatunki traw, krzewów i drzew. Typowymi przedstawicielami traw są piaskownica zwyczajna oraz wydmuchrzyca piaskowa. Bardziej wytrzymała jest jednak piaskownica. Jej szarozielone wąskie i elastyczne liście stawiają dzielny opór wiatrom, przyczyniając się do szybkiego utrwalania wydm. Pędy jej posiadają tę zaletę, że na przysypywanie reagują przyspieszonym wzrostem w górę. System korzenny piaskownicy wiąże duże ilości piasku, a silne kłącze, w wypadku odkrycia nie pozwala na oderwanie rośliny. Liście zbudowane są tak, że w okresie upałów i suszy skręcają się w rurkę. Szparki w skórce liścia, służące do oddychania, zwrócone są do wewnątrz, co chroni roślinę przed nadmierną utratą wody. Liście obumarłe tworzą tzw. tunikę, która chroni roślinę przed upałem i mrozem. Miłym dla oka jest krzew rokitnika z pięknymi, pomarańczowymi owocami przypominającymi jagody. Należy zwrócić uwagę, że nie każdy krzew obsypany jest owocami. Owoce powstają tylko na okazach żeńskich. Liście rokitnika są długie, wąskie i żywo przypominają liście wierzby. Zarośla tego krzewu osiągają 3 metry wysokości i są tak zwarte, że trudno się przez jego splątane i cierniste gałęzie przedrzeć. Z drzew najlepiej czuje się na wydmowym wybrzeżu sosna. Nauczono się doceniać jej ogromne znaczenie w walce z ruchomymi piaskami. Szczególnie w sośnie pospolitej znalazł człowiek wiernego sojusznika.- Zwarty bór sosnowy z bujnym runem uniemożliwia dalszą wędrówkę piasku, gdyż na jego ścianie załamują się ostatecznie wichry, wiejące od wody. Symbolem roślinności nadmorskiej jest mikołajek — odpowiednik szarotki. Liście jego są grube i sztywne, ząbkowane, a każdy ząbek zakończony jest silnym kolcem. Kwitnie w lipcu i sierpniu, ale kwiaty ma niepozorne. Całość ma prześliczny kolor ametystowobłękitny Piękno mikołajka stało się przyczyną jego szybkiego wyniszczenia. Gatunek ten objęty jest ochroną, a na ochronę zasługuje tym bardziej, że próby sztucznego wyhodowania z nasion zawodzą. Na podstawie artykułu 28 ustawy z dnia 7 kwietnia 1949 roku o ochronie przyrody, każdy kto umyślnie niszczy podlegające ochronie gatunkowej rośliny, zrywa je", wykopuje, przenosi, przewozi i wywozi za granicę w stanie' świeżym lub suszonym, podlega karze poprawczej do trzech miesięcy i karze grzywny do 3000 zł, albo jednej z tych kar. Chrońmy przyrodę, która daje nam ukojenie po trudach, jest często źródłem natchnienia i stanowi skarbnicę wiedzy i tajemnic. Turysto! Nie niszcz roślinności wydmowej.

ocena 4,3/5 (na podstawie 12 ocen)

wczasy, Bałtyk, kurorty, Morze, plaża, wczasy, wakacje, wycieczki, spacery, lato, Turysta