Łeba nad morzem oraz inne miejscowości

wczasy, wakacje, urlop

Śladami chrobrego i krzywoustego w Kołobrzegu

02 październik 2011r.

"Szlak Solny" — tak oto przeszliśmy do przypomnienia owej przysłowiowej szczypty historii, której znajomość w przypadku zwiedzania Kołobrzegu jest wręcz niezbędna. Człowiek ociera się bowiem tutaj o nią niemal na każdym kroku, mimo iż miasto w rezultacie ostatniej wojny zniszczone zostało w 85%. Nie ulega zresztą wątpliwości, że swoisty fenomen, jakim jest odbudowa, a następnie szybka rozbudowa miasta niemal w całości zmiecionego z powierzchni ziemi, ma swoje źródła w zafascynowaniu jego wyzwolicieli, a następnie jego mieszkańców bogatymi tradycjami historycznymi dzisiejszej "perły Bałtyku". Kołobrzeg jest bowiem symbolem czynu zbrojnego narodu polskiego w walce o jego szeroki dostęp do morza, o przyłączenie ziem pomorskich do Macierzy. Początki słowiańskiego osadnictwa w tym właśnie miejscu sięgają VII wieku naszej ery. Jedna z osad, które dały początek późniejszemu miastu, powstała bardziej w głębi lądu, w odległości około 4 kilometrów od ujścia Parsęty; tam, gdzie obecnie znajduje się wieś Budzistowo. Z czasem została ona otoczona wałem i przekształcona w gród obronny, zapewne strzegący wejścia z morza i zapobiegający wdzieraniu się wojowniczych ludów skandynawskich na tereny położone w górze rzeki. Jednak wcześniej powstała osada na wyspie utworzonej (tuż przy ujściu) przez dwie odnogi Parsęty. Ta miała zdecydowanie gospodarczy charakter; o jej-utworzeniu zadecydowały występujące na wyspie źródła solanki, z której uzyskiwać można było sól niezbędną do konserwowania ryb poławianych w morzu. Wyspa ta zwana jest dziś Solną. Sól, podstawowy wówczas środek do konserwowania nie tylko ryb, ale wszelkiego mięsa, stała się też podstawą szybkiego rozwoju Kołobrzegu, jego gospodarczego znaczenia i rosnącego bogactwa. Sól nie była bowiem w całości zużywana na miejscu. Duże jej ilości, wraz z solonymi rybami i innymi wyrobami miejscowego rzemiosła (później także z różnymi towarami przywożonymi drogą morską), wywożone były wspomnianym już szlakiem "Solnym" do Wielkopolski i dalej — na Śląsk. Jeśli już o rzemiośle mowa, to wspomnieć warto, że najwcześniej rozwinęła się tutaj wytwórczość przedmiotów użytkowych i ozdób z kości, rogu i bursztynu oraz hutnictwa żelaza (uzyskiwanego z rud darniowych) i jego obróbka. Wcześnie też dojść musiał Kołobrzeg do sporego znaczenia politycznego. W końcu X wieku był już najprawdopodobniej jednym z ośrodków władzy książęcej na Pomorzu Zachodnim. Jego oddziaływanie polityczne i kul-turane obejmowało widać znaczne obszary, skoro Bolesław Chrobry, zmierzając do trwałego złączenia Pomorza z Polską, Kołobrzeg uczynił siedzibą biskupstwa. Zadaniem władzy kościelnej w owych czasach było przecież nie tylko krzewienie nowej wiary, ale również — jeśli nie przede wszystkim — umacnianie polskiej państwowości nad Bałtykiem. Przypomnijmy, że ustanowienie polskiego biskupstwa w Kołobrzegu miało miejsce w roku 1000. Kołobrzeg był też punktem docelowych wypraw zbrojnych, przedsiębranych przez Bolesława Krzywoustego. Pierwszą z nich, w roku 1102, z uwagi na forsowne tempo marszu Bolesław uznał za celowe zakończyć zdobyciem Białogardu. Druga, w roku następnym osiągnęła Kołobrzeg, ale nie zakończyła się całkowitym sukcesem. Wojowie Bolesława błyskawicznym szturmem opanowali podgrodzie, jednak ataki prowadzone na sam gród zostały odparte, mimo,-iż próbowano równocześnie sforsować wszystkie trzy bramy warowni. A może właśnie dlatego, że w ostatnim szturmie uczestniczyła jedynie część rycerstwa. Sporą resztę — jak zanotował w swojej "Kronice" Gall Anonim — "zaślepiła obfitość bogactw i łupów na podgrodziu", skutkiem czego "niektórzy myśleli tylko o braniu łupu". Co nie udało się w roku 1103, dokonano cztery lata później, podczas kolejnej wyprawy. Tym razem jednak mieszkańcy Kołobrzegu poddali polskiemu władcy swój gród bez walki. Z tego właśnie okresu, z tymi właśnie wydarzeniami związana jest pierwsza pieśń o morzu, zachowana dzięki "Kronice" Galla:

Naszym przodkom wystarczały ryby słone i cuchnące, My po świeże przychodzimy w oceanie pluskające! Naszym przodkom wystarczało, jeśli grodów dobywali, A nas burza nie odstrasza ni szum groźny morskiej fali. Nasi ojce na jelenie urządzali polowanie, A my skarby i potwory łowim skryte w oceanie.
Wysiłki Bolesława Krzywoustego z początku przynosiły liczące się rezultaty. Pierwszy historyczny władca Pomorza Zachodniego, Warcisław I, w układzie z roku 1123 uznał zwierzchność polskiego króla, zobowiązał się do płacenia mu trybutu oraz udzielania pomocy wojskowej. Wprowadził też polski ustrój administracyjny, skutkiem czego Kołobrzeg stał się siedzibą kasztelana. Warto w tym miejscu podkreślić, że już od X wieku gród kołobrzeski był ludnym ośrodkiem o charakterze miejskim. Dowiodły tego badania archeologiczne. Niestety, już pod koniec XII wieku związki tego obszaru z państwem polskim zaczęły podupadać. Przyczyniło się do tego m. in. rozbicie Polski na dzielnice. Nawiasem mówiąc, również Warcisław I w swoim testamencie podzielił księstwo zachodnio-pomorskie na dwie części. Jedną z nich otrzymał starszy, a drugą młodszy syn Warcisława. Granica przebiegała wzdłuż Parsęty, zaś grodem kołobrzeskim — co jest jeszcze jednym dowodem jego politycznego znaczenia i gospodarczego bogactwa — na równych prawach władali obydwaj bracia. Odtąd na Kołobrzeg i okolice tego portowego grodu ruszają kolejne fale niemieckich osadników. Wkrótce też z rąk księcia Warcisława III i biskupa kamieńskiego Hermana (jednego z najbardziej zaciekłych germanizatorów Pomorza Zachodniego) otrzymuje on prawa miejskie oparte na , wzorze lubeckim. Jest rok 1255. Nowe miasto ulokowane zostaje po prawej stronie ujścia Parsęty, na północ od dotychczasowego grodu i na wschód od Wyspy Solnej. Od tego momentu stary gród, zamieszkały przez ludność słowiańską, zaczyna tracić na znaczeniu. Warzelnie soli, przedtem będące własnością książąt, jedna po drugiej przechodzą w ręce bogacących się mieszczan pochodzenia niemieckiego bądź zniemczonych. Miejscowych, tzn. słowiańskich rzemieślników przestaje się przyjmować do cechów. W Kołobrzegu, podobnie zresztą jak i w innych miastach znajdujących się na obszarze podległym władzy biskupów kamieńskich, germanizacja czyni wyjątkowe postępy. Uprzywilejowany element niemiecki, znajdując zdecydowane poparcie władzy kościelnej, nie przebiera w środkach, by rodzimą ludność zepchnąć na margines życia politycznego i gospodarczego. W rezultacie stosunkowo szybko ulega ona bądź zniemczeniu, bądź wyrugowaniu z miasta. Tymczasem miasto rozwija się i bogaci w dużej części zawdzięczając to utrzymywaniu ożywionych kontaktów handlowych z ziemiami wchodzącymi w skład państwa polskiego'. Był to chłonny rynek dla kołobrzeskiej soli, ryb solonych, różnych wytworów rzemiosła oraz towarów sprowadzanych drogą morską. Z czasem wzrasta też znaczenie Kołobrzegu jako portu handlowego. Tutejsi kupcy i armatorzy prowadzą w tym względzie zaciekłą rywalizację z innymi miastami portowymi — zwłaszcza z Darłowem i Koszalinem. Doprowadza to niekiedy do ostrych konfliktów, znajdujących ujście w takich m. in. incydentach, jak napad Kołobrzeżan na Unieście i zniszczenie zlokalizowanych tam urządzeń portowych Koszalina,, czy regularna bitwa stoczona pomiędzy koszalińskimi mieszczanami a stojącym na usługach kołobrzeskiego partycjatu oddziałem najemników. Pierwszy poważniejszy cios gospodarce Kołobrzegu zadała wojna trzydziestoletnia (1618—1648). Reszty dopełniło wejście ziem zachodniopomorskich w skład Brandenburgii, co nastąpiło po bezpotomnej śmierci ostatniego przedstawiciela rodzimej dynastii Gryfitów — Bogusława XIV. Tym samym bowiem Kołobrzeg ostatecznie odcięty został od swych naturalnych rynków zbytu, do których zaliczała się przede wszystkim Wielkopolska. Na domiar wszystkiego', władze pruskie, biorąc pod uwagę położenie Kołobrzegu i jego niewątpliwe naturalne Walory obronne, podjęły decyzję o przekształceniu miasta w twierdzę. Pociągnęło to za sobą nie tylko dalsze ograniczenia działalności gospodarczej, ale również kolejne zniszczenia. Dotknęły one Kołobrzeg zwłaszcza podczas wojny siedmioletniej (trzykrotne oblężenie przez wojska rosyjskie), a następnie podczas wojen napoleońskich, kiedy to w roku 1307 przeżywał on kolejne długotrwałe oblążenie. Wśród oblegających znajdowali się wówczas Polacy — żołnierze generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Był to sformowany w Wielkopolsce 1 pułk piechoty pod dowództwem księcia Antoniego Sułkowskiego. Polacy szturmujący Kołobrzeg od wschodu, zapisali się tutaj wieloma bohaterskimi czynami W trakcie oblężenia pod pociskami artyleryjskimi legła większość budynków miasta, a w ich liczbie wiele budowli świadczących o przemijającej świetności miasta. Pewne ożywienie gospodarki Kołobrzegu nastąpiło dopiero w połowie XIX wieku. Przystąpiono wtedy do odbudowy częściowo zniszczonego i ogólnie zaniedbanego portu handlowego i rybackiego. Głównym powodem było jednak rosnące zainteresowanie leczniczymi właściwościami kołobrzeskich solanek. W mieście powstał zakład przyrodoleczniczy. Liczba kuracjuszy, chętnie korzystających również z takich środków terapeutycznych jak kąpiele morskie i słoneczne, wzrastała z roku na rok. W roku 1875, kiedy Kołobrzeg przestał być oficjalnie miaistem-twierdzą, przebywało tutaj już kilka tysięcy osób na kuracji. Po I wojnie światowej liczba ta wzrosła do kilkunastu tysięcy osób rocznie. Do czasu wyzwolenia miasto nie odzyskało jednak swojego dawnego znaczenia gospodarczego.

ocena 4,3/5 (na podstawie 11 ocen)

Tylko dobre pokoje nad morzem w nadmorskich kurortach.
Kołobrzeg, miejscowości nad morzem, wybrzeże zachodnie, Budzistowo, historia