Łeba nad morzem oraz inne miejscowości

wczasy, wakacje, urlop

Wojsko Polskie w walce o Pomorze

27 lutego 2013r.

WOJSKO POLSKIE W WALCE O POMORZE Działania wojenne przeniosły się na ziemie Pomorza Zachodniego w początku lutego 1945 r. Stało się to dzięki temu, że w styczniu tego roku Armia Radziecka rozpoczęła wielką ofensywę znad Wisły. I Front Białoruski przerwał niemieckie linie obronne, jego pancerne formacje przedarły się daleko na zachód, ku Odrze, znalazły się na zapleczu wroga i dezorganizowały je, a równocześnie toczyło się potężne natarcie, wyzwalające polskie miasta i powiaty w szerokim pasie działania. II Front Białoruski wyruszył znad Narwi w kierunku północnym, wyszedł na Zalew Wiślany, posuwał się jednocześnie wzdłuż dolnego biegu Wisły, wyzwolił Toruń, okrążył Grudziądz i lewym skrzydłem zmierzał ku otwartemu Bałtykowi przez obszary Pomorza Zachodniego. I Front Białoruski rozpoczął walki na Pomorzu Zach. w powiatach stargardzkim, pyrzyckim, chojeńskim, a II Front Białoruski wkroczył poprzez pow. człuchowski, tocząc boje na Ziemi Szczecineckiej i Koszalińskiej. Na styku obu Frontów Białoruskich zbliżała się ku Pomorzu Zach. 1 Armia Wojska Polskiego, która na Ziemi Złotowskiej stoczyła pierwsze boje o wyzwolenie Pomorza Zachodniego. W miejscu, gdzie dziś stoi tablica, wskazująca linię graniczną dwu powiatów: sępolińskiego i złotowskiego — nie było wówczas żadnych szczególnych znaków dawnej granicy polsko-niemieckiej. Maszerujące oddziały z napiętą uwagą wypatrywały rzeczki i mostu na szosie obok wysokiego drewnianego mostu kolejowego. Według tych przedmiotów w terenie rozpoznano miejsce, w którym kiedyś stały szlabany graniczne. Przez ciągnące na zachód kolumny przeszedł wstrząs. Okrzyki panowały nad szumem motorów i jednostajnym stukotem piechoty. Żołnierze 1 Armii, stawiając pierwsze kroki na ziemiach Pomorza Zach., wiedzieli, że chwila jest doniosła; wiedzieli, że urzeczywistnia się postulat dziejowej sprawiedliwości, że kształtuje się właściwy historycznie i gospodarczo obszar, geograficzne podłoże Odrodzonej Polski, Polski Ludowej. Szli zatem z zapałem ku swym ciężkim obowiązkom. A że chwili przekroczenia dawnej granicy krzywdy oczekiwano od dawna, więc przeżywano ją z głębokim wzruszeniem, które udzieliło się wszystkim — i szeregowym, i dowódcom. Ku ziemiom Pomorza Zach. szła więc 1 Armia głęboko przejęta swymi zadaniami. Już na progu tej ziemi czekała ją walka i ofiara krwi. Straże przednie Armii wkroczyły do pow. złotowskiego 30 stycznia 1945 r. Armia posuwała się dwiema kolumnami: północną z Sępolna na Radawnicę i południową z Więcborka na Złotów. Był to już jedenasty dzień bojowego marszu rozpoczętego po wyzwoleniu Warszawy. Droga dotychczasowa wiodła wzdłuż Wisły przez Sochaczew, Gostynin, Włocławek, Podgórz k. Torunia, Bydgoszcz. Pogoda nie sprzyjała, mrozy były silne i duże opady śnieżne, a jednak wysiłek marszowy był wielki i Armia wykonywała dziennie przeciętnie do 35 kilometrów marszu. Ludność Mazowsza, Kujaw i Pomorza serdecznie witała żołnierzy. Dotychczas nie napotykała Armia oporu wroga, tylko straże miewały czasami drobne utarczki. Po klęsce nad Wisłą znajdowały się wojska niemieckie w niepohamowanym odwrocie i nie mogły przezwyciężyć bezwładności swej ucieczki. Nie były nawet zdolne do wykorzystania przygotowanych zawczasu pozycji. Nie obsadzone były przez Niemców umocnienia w rejonie Torunia; puste były schrony i nie bronione rowy przeciwczołgowe. Dopiero w Bydgoszczy zawiązały się boje o miasto, gdzie obok Armii Radzieckiej stanęły do walki oddziały polskiej - broni pancernej. 1 Armia, wkraczając na Pomorze Zach., stanowiła siłę poważną. Składała się z pięciu dywizji piechoty, pięciu brygad artylerii, brygady pancernej, brygady saperów, pułku czołgów ciężkich, brygady kawalerii, pułku artylerii pancernej, pułku moździerzy, dywizji artylerii przeciwlotniczej, dywizji lotniczej i innych jednostek. Armia była doskonale uzbrojona w broń radziecką, dobrze zaopatrzona, w dużym stopniu zmotoryzowana. Na czele Armii stał doświadczony dowódca, generał Stanisław Popławski; pracą wychowawczą kierował zastępca dowódcy do spraw polityczno-wychowawczych, pułkownik Piotr Jaroszewicz. W powyższym składzie pod wymienionym dowództwem brała Armia udział w walkach o Warszawę, a szereg wielkich jednostek uczestniczyło przedtem w bitwach pod Lenino, pod Dęblinem i Puławami. Armia była dobrze wyszkolona. Zasady organizacji oraz szkołę działań wojennych przejęła od doświadczonej Armii Radzieckiej. W Armii utworzonej z 1 Armii Polskich Sił Zbrojnych sformowanej w ZSRR oraz Armii Ludowej dominował żołnierz pochodzący z ludu, robotnik i chłop. Kadra oficerska również z ludu pochodziła. Podczas marszu na zachód przybywali do jednostek młodzi oficerowie, wychowani w szkołach Odrodzonego Wojska Polskiego, w Mińsku Mazowieckim i Lublinie. Ta stutysięczna zbrojna siła ludu polskiego ożywiona duchem walki szła wraz z bratnią Armią Radziecką na wyzwolenie Ziem Zachodnich. Kujan — to pierwsze osiedle Ziem Odzyskanych, w którym zjawił się polski żołnierz. Nad wsią stały wtedy płomienie pożaru wznieconego przez uchodzących Niemców. Wkrótce 11 pułk piechoty maszerujący na czele straży przedniej Armii spotkał się z wrogiem. Gdy oddział ubezpieczenia wysunął się z lasu na otwartą przestrzeń, ostrzelany został ogniem broni maszynowej i moździerzy ze skraju Złotowa. Pułk z marszu przeszedł do boju, rozwinął się po obu stronach szosy, silnym ogniem zmusił nieprzyjaciela do wycofania się. 31 stycznia 1945 r. po 173 latach niewoli, które minęły od pierwszego rozbioru Polski, Złotów wrócił do Polski. Na polach pod Złotowem, pokrytych wówczas śniegiem, polegli pierwsi bojownicy o wolność Pomorza, żołnierze 4 Dywizji Piechoty imienia Jana Kilińskiego. Kontynuując ruch na zachód, zbliżała się Armia ku Gwdzie, która była obronną przegrodą wodną i stanowiła pozycję przesłaniania potężnie umocnionego rejonu. Pojezierze Pomorskie na skutek obfitości jezior i rzek, pofałdowane i pokryte gęstymi lasami, sprzyjało prowadzeniu działań obronnych. Niemcy liczyli na te naturalne warunki obrony i wykorzystali je dla rozbudowania fortyfikacji, dla których wybrali miejsce w pobliżu dawnej granicy z Polską. Obrona na Gwdzie, przed główną strefą obronną, miała na celu zmusić nacierającego do rozwinięcia się i ujawnienia głównego kierunku uderzenia. Jednakowoż ta wodna przeszkoda została dość łatwo sforsowana, po czym oddziały nasze przeprawiły się po szybko odbudowanych mostach, po lodzie umocnionym chrustem, dając dowód przedsiębiorczości i zdolności do wysiłku. Pierwszy większy bój na zachodnim brzegu Gwdy rozgorzał o Jastrowie. Miasteczko, leżące na węźle dróg, było silnie bronione. 1 lutego 10 pułk piechoty uderzył na miasto od strony południowej. Wkrótce bataliony śmiało posuwając się okrążyły miasto od zachodu. Drugiego dnia walki, kiedy wprowadzony został również 16 pułk piechoty, obrona załamała się. Niemcy, mając odciętą drogę na zachód, rzucili się do ucieczki szosą na północ. W drodze kolumna niemiecka wpadła pod ogień oddziałów 1 Dywizji Piechoty, która wówczas prowadziła walkę o wieś Podgaje. Po sforsowaniu Gwdy w okolicy Grudnej napotkała 1 Dywizja silny opór w rejonie tej niewielkiej wsi. Oddziały niemieckie walczyły zaciekle, gdyż miały za zadanie utrzymać wieś i drogę prowadzącą do Jastrowia. Pułki dywizji Kościuszkowskiej dość szybko tę drogę opanowały, okrążając wieś od południa, szły kilkakrotnie do szturmu i walcząc uparcie, mimo strat, zdobywały Podgaje. Pierwsze oddziały, które wdarły się do wsi, stwierdziły tragiczny fakt. W jednej ze stodół spalili Niemcy 32 wziętych do niewoli żołnierzy polskich. Żołnierz 1 Armii zdawał sobie sprawę, że walczy z armią zdolną do wszystkiego, z armią faszystowską; ta nowa zbrodnia dodana do wielkiego rachunku zbrodni i krzywd wywołała falę oburzenia. "Pomścić!" — Silne uczucie zbiorowe przeszło przez całą Armię, przez maszerujące kolumny, dotarło do każdego strzelca w tyralierze. Kontynuując ruch w kierunku zachodnim zbliżała się Armia do głównej linii fortyfikacji.

ocena 3,8/5 (na podstawie 10 ocen)

Wyjedź na wakacje nad morzem nad polski Bałtyk.
wczasy, Bałtyk, kurorty, Pomorze, Pomorze Polskie, Pomorze Zachodnie, Bałtyk